PL EN

aktualności

20 września 2017Gramophone o poznańskim Quo vadis

Na stronie internetowej prestiżowego magazynu brytyjskiego Gramophone ukazała się recenzja płyty „Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego” wydanej przez cpo, a nagranej pod dyrekcją Łukasza Borowicza przez Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz solistów: Wiolettę Chodowicz, Roberta Gierlacha i Wojtka Gierlacha.

Poniżej prezentujemy tłumaczenie jej fragmentu;  pełen tekst dostępny jest na: www.gramophone.co.uk

 

Nazwisko Feliksa Nowowiejskiego (1877-1946) jest dziś ledwo znane, ale na początku XX wieku był przez wielu uważany za najważniejszego polskiego kompozytora współczesnego. Jego bogato instrumentowane „Quo vadis”, zagrane po raz pierwszy w swojej ostatecznej wersji w 1909 roku w Concertgebouw w Amsterdamie, jest dziełem, które przyniosło mu sławę i które grano regularnie aż do II wojny światowej. Tekst oryginalnie był w języku niemieckim, oparty na powieści Henryka Sienkiewicza o tym samym tytule (tak, to to Quo vadis), ale wersja tu nagrana jest polskim tłumaczeniem.  (…)

Dzieło składające się z czterech „scen” prezentuje dzieło Sienkiewicza poprzez trzy postaci (apostoła Piotra, Ligię oraz dowódcę pretorian): lwia część oddana jest chórowi. Pierwsze dwie sceny  opisujące uroczysty starożytny Rzym są pompatyczne i pełne fanfar, kończą się ekscytującym okrzykiem „Christiani ad leones!”. Trzecia scena opisuje cierpienie chrześcijan prześladowanych przez Nerona, oraz błaganie Ligii, aby opuścili miasto. Tutaj muzyka staje się delikatniejsza, bardziej mistyczna, orkiestracja mniej zdominowana przez instrumenty dęte blaszane, ze znakomitym solo basowym (w roli Piotra doskonały Wojtek Gierlach) i chórem. Podczas namawiania Piotra pojawiają się także organy, wprowadzając uroczystą, liturgiczną atmosferę. Jest to jeden aspekt dramatu, jako że nieugiętość Piotra jest oczywista, Nowowiejski wykorzystuje ogromny skład, aby podkreślić niepewność sytuacji. Sopranowe solo (Ligia) „O Panie, nasz święty przewodniku” to wyjątkowo dramatyczna i imponująca aria, znakomicie zaśpiewana przez Wiolettę Chodowicz, z wyróżniającym się solo skrzypcowym.

Ostatnia scena wychodzi od ciemności nocy, poprzez krótką, ale transformującą arię „Quo vadis” (baryton Robert Gierlach daje z siebie wszystko), do triumfalnego finału chóru, kulminacją którego jest podwójna fuga sławiąca chwalebne męczeństwo Piotra, oraz „Amen”. To wspaniałe oratorium, porównywalne z poematem Edwarda Elgara „Sen  Gerontiusa” zabiera słuchacza w teatralną, prawie kinematograficzną podróż, bardzo przekonującą przez znakomicie nagrane wykonanie.  (…)

06 września 2017Orkiestra stu jeden serc

Zachęcamy do lektury rozmowy, która ukazała się na łamach magazynu Poznański Prestiż. Dyrektor Wojciech Nentwig odsłania kulisy działalności Filharmonii Poznańskiej i opowiada o jedynej w swoim rodzaju „Orkiestrze stu jeden serc”. Gorąco polecamy!

Poznański Prestiż, nr 8 /wrzesień 2017

03 września 2017Karnety i bilety na sezon artystyczny 2017/2018

Szanowni Państwo,

przypominamy, że od jutra (4 września) w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej (ul. Wieniawskiego 1) będzie można nabyć karnety (DL, SG, KE, MW) oraz zarezerwować bilety na cały sezon artystyczny 2017/2018.

Od 21 września rozpoczniemy sprzedaż biletów w kasie FP, w Centrum Informacji Miejskiej (CIM) oraz uruchomimy sprzedaż biletów przez Internet na naszej stronie www oraz za pośrednictwem serwisu bilety24.pl.

 

Zamówione karnety prosimy odebrać w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej:

  • między 4 września a 20 września - karnety DL, SG i KE
  • miedzy 25 września a 6 października - karnety na KONCERTY POZNAŃSKIE 

Nieodebrane w terminie karnety zostaną przekazane do sprzedaży indywidualnej.

 

Informujemy również, że kasa biletowa FP sprzedaje bilety i karnety wyłącznie na koncerty Filharmonii Poznańskiej.

19 lipca 2017Karnety na sezon artystyczny 2017/2018

Szanowni Państwo, przypominamy, że w okresie wakacyjnym od 30 czerwca do 3 września br. kasa biletowa Filharmonii Poznańskiej jest nieczynna.

W tym czasie zapraszamy do kontaktu z biurem FP.

Informacja telefoniczna dotycząca koncertów, rezerwacji i sprzedaży karnetów oraz biletów:

  • Dział Obsługi Publiczności: 61 852 22 66, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15
  • Sekretariat: 61 852 47 08 lub 61 852 47 09, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15

 

Rezerwacja  karnetów i biletów na sezon artystyczny 2017/2018

Rezerwacji karnetów (poza karnetami na KONCERTY POZNAŃSKIE) można dokonywać (do 1 września lub do wyczerpania puli karnetów) mailowo lub telefonicznie:

Zamówione karnety prosimy odebrać w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej:

  • między 4 września a 20 września - karnety DL, SG i KE
  • miedzy 25 września a 6 października - karnety na KONCERTY POZNAŃSKIE 

Nieodebrane w terminie karnety zostaną przekazane do sprzedaży indywidualnej.

Rezerwacja biletów indywidualnych i grupowych będzie możliwa dopiero od 4 WRZEŚNIA.

10 lipca 2017Rafał Blechacz artystą-rezydentem w sezonie 70-lecia Filharmonii Poznańskiej

20045910_10209879539811224_589543406_n

Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że kolejnym artystą-rezydentem Filharmonii Poznańskiej – w sezonie siedemdziesięciolecia naszej instytucji – będzie Rafał Blechacz. Po znakomitych muzykach spoza Polski: Bertrandzie Chamayou oraz Nikolaju Znaiderze, zaszczycił nas przyjęciem tej roli artysta wyjątkowy. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych, cenionych i porywających swym kunsztem oraz osobowością polskich muzyków na świecie, jedna z ikon polskiej pianistyki, a zarazem – artysta niezmiernie rzadko występujący w rodzinnym kraju.

Czujemy się wyróżnieni, że w podarunku na 70. urodziny Filharmonii Poznańskiej Rafał Blechacz przywiezie dla naszej publiczności i naszych gości – interpretację Koncertu f-moll Fryderyka Chopina, a wiosną 2018 roku wykona – pod batutą Paula McCreesha – XXIII Koncert fortepianowy A-dur KV 488 Wolfganga Amadeusa Mozarta oraz da wieczór sonat wespół z ulubienicą publiczności XV Konkursu Wieniawskiego, a dziś już artystyczną ozdobą wielu ważnych sal koncertowych – Bomsori Kim.

Ciesząc się na te unikatowe spotkania, zachęcamy Państwa do zapoznania się z całym programem sezonu 2017/2018 i już dzisiaj zapraszamy na nasze koncerty.

28 czerwca 2017Trzy razy 10! Nazwisko zwycięzcy brzmi: Borowicz

Poznańskie Quo vadis podbija europejski rynek muzyczny. Właśnie ukazały się dwie recenzje wydanego nakładem cenionej niemieckiej wytwórni cpo dwupłytowego albumu Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego przygotowanego przez Filharmonię Poznańską.

Łukasz Borowicz poświęcił się temu oratorium z czułym i namiętnym zaangażowaniem, można powiedzieć, że wręcz oddał mu się całkowicie, a jego artyści odpowiedzieli z równą muzyczną pasją. (…) Czas najwyższy ponownie odkryć Feliksa Nowowiejskiego! – pisze Rainer W. Janka na niemieckim portalu Klassik Heute (www.klassik-heute.de; 22.06 2017). I we wszystkich trzech ocenianych kategoriach (poziom artystyczny, jakość dźwięku, wrażenie ogólne) – daje albumowi maksymalne 10 punktów!

A Remy Franck na luksemburskim portalu poświęconym muzyce klasycznej (www. pizzicato.lu; 28.06.2017) mu wtóruje: Brzmienie Orkiestry Filharmonii Poznańskiej i Chóru Podlaskiego jest transparentne i rozkwita w intensywnych barwach. Borowicz zachowuje pełen dramatyzm, efektownie go podsycając, ale zależy mu głównie na tym, aby muzyka była nastrojowa, a jej przesłanie znalazło się w centrum uwagi. (…)

Porównując wydane przez cpo nagranie dokonane przez Filharmoników Poznańskich z nagraniem oratorium w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej (DUX) Remy Franck daje radę słuchaczom: Jeśli ktoś nie chce kupować obu nagrań, powinien się raczej zdecydować na wykonanie Borowicza dla wytwórni cpo. Pod względem muzycznym jest lepsze, a jego napięcie całkowicie oddaje ducha wspaniałego dzieła Nowowiejskiego.

A i w tytule recenzji krytyk opowiada się jednoznacznie: zwycięzcą jest Borowicz.

Luksemburski recenzent zwraca też uwagę iż Borowicz dyryguje utworem z polskim tekstem, „tak jak życzyłby sobie tego kompozytor“, co jest jedną z wyraźnych zalet poznańskiego nagrania, w przeciwieństwie do niemieckiego tekstu w nagraniu DUX, z którym chór i soliści z Olsztyna sobie nie radzą.

Recenzje obu krytyków znajdziecie Państwo na stronach: www.klassik-heute.de oraz www. pizzicato.lu, a ich polskie tłumaczenia umieszczamy tu: Klassik Heute, 22.06.2017 oraz Pizzicato, 28.06.2017

 

Filharmonia Poznańska zarejestrowała Quo vadis podczas koncertu, który odbył się 29 czerwca 2016 roku, w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, sali koncertowej Filharmonii Poznańskiej.

Quo vadis pod batutą Łukasza Borowicza wykonali: Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz soliści: Wioletta Chodowicz (sopran), Robert Gierlach (baryton) i Wojtek Gierlach (bas); na organach grał Sławomir Kamiński.

Dzięki dwupłytowemu albumowi wydanemu przez cpo Quo vadis trafia do melomanów na całym świecie, promując niezwykłe piękno polskiej muzyki.

27 czerwca 2017Oda z ptakami

DSC_8400

  

Poznańscy Filharmonicy zakończyli swój 70. sezon artystyczny koncertem, który odbył się w piątek, 23 czerwca w Auli UAM. W programie – arcydzieła wyjątkowe: mistyczne Stabat Mater Karola Szymanowskiego i ekscytująca radością IX Symfonia Ludwiga van Beethovena. Na estradzie zapełnionej do ostatniego miejsca stanęli soliści: Aleksandra Kubas- Kruk, Agnieszka Rehlis, Werner Gϋra i Robert Gierlach oraz Czeski Chór Filharmoniczny z Brna. Całość zabrzmiała pod batutą Marka Pijarowskiego.

Gorące oklaski po zakończeniu obu dzieł żegnały wykonawców z podziękowaniami za wzruszenia muzyczne i życzeniami… owocnej podróży. Wszyscy artyści ruszyli bowiem następnego ranka do Chorin, małej miejscowości w Brandeburgii. Tam, pośród lasów i pięknych jezior wznoszą się imponujące rozmachem, gotyckie pozostałości dawnego opactwa cysterskiego. W ceglanych ruinach sprzed stuleci stworzono przed laty prawdziwą świątynię muzyki, w której – każdego lata – odbywają się festiwale ściągające znakomitych wykonawców i tłumy słuchaczy.

Tegoroczną, 54. już edycję Choriner Musiksommer (Chorińskie Lato Muzyczne) zainaugurowała Filharmonia Poznańska. Wykonawców powitała i festiwal oficjalnie otworzyła, minister kultury Brandenburgii – Martina Mϋnch. Nasi muzycy wraz z solistami i brneńskim chórem zaprezentowali ten sam program, który dzień wcześniej oklaskiwaliśmy w Poznaniu. Te same utwory, ci sami wykonawcy, lecz sceneria i publiczność całkiem przecież inne. W olbrzymiej, dawnej nawie kościelnej, słuchacze przeżywają muzykę w najbardziej naturalnej akustyce. Każde słowo, każdy pojedynczy dźwięk orkiestralny czy chóralny, jest słyszany nawet na dziewięćdziesiątym metrze kończącym nawę główną dawnego kościoła pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Dzisiaj szloch w nim Matki pod krzyżem ze Stabat Mater Szymanowskiego, wstrzymuje oddech każdego słuchacza. W Beethovenowskiej Dziewiątej nieugięta wiara w ludzkie braterstwo wybrzmiewa w tych odartych ze wszelkich ozdób murach – fenomenalnie! Krótkie zaś, niczym błyskawice pauzy Ody do radości wypełniają dodatkowo – jak nigdzie – popisy wokalne okolicznych ptaków! Wrażenie niezwykłe…

Po ostatnim akordzie, przy rozchmurzonym już niebie, następuje prawdziwa burza oklasków. Bardzo długich i na stojąco! To uznanie od tutejszej publiczności. Niemieckiej, ale i… polskiej. Bo na koncert do Chorin przyjechało z Poznania prawie stu melomanów. To członkowie Klubu Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej. Wyruszyli wczesnym rankiem z placu Adama Mickiewicza, dotarli „autostradowo” do Berlina , gdzie stolicę naszych zachodnich sąsiadów, jej najważniejsze budowle i zabytki, oglądali z pokładu statku płynącego pod mostami na Szprewie. Czy wiecie, że jest ich w Berlinie 1650?!

To był piękny dzień na początku (oby!) pięknego lata.

Do zobaczenia w przyszłym sezonie artystycznym w Auli UAM.

Witold Młodziejowski

 

fot. Jan Misiorny

22 czerwca 2017Karnety na sezon artystyczny 2017/2018

Informujemy, że w okresie od 30 czerwca do 3 września br. kasa biletowa Filharmonii Poznańskiej będzie nieczynna.

W tym czasie zapraszamy do kontaktu z biurem FP.

Informacja telefoniczna dotycząca koncertów, rezerwacji i sprzedaży karnetów oraz biletów:

  • Dział Obsługi Publiczności: 61 852 22 66, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15
  • Sekretariat: 61 852 47 08 lub 61 852 47 09, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15

 

Rezerwacja  karnetów i biletów na sezon artystyczny 2017/2018

Rezerwacji karnetów (poza karnetami na KONCERTY POZNAŃSKIE) można dokonywać (do 1 września lub do wyczerpania puli karnetów) mailowo lub telefonicznie:

Zamówione karnety prosimy odebrać w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej:

  • między 4 września a 20 września - karnety DL, SG i KE
  • miedzy 25 września a 6 października - karnety na KONCERTY POZNAŃSKIE 

Nieodebrane w terminie karnety zostaną przekazane do sprzedaży indywidualnej.

Rezerwacja biletów indywidualnych i grupowych będzie możliwa dopiero od 4 WRZEŚNIA. 

20 czerwca 2017Filharmonia Poznańska w Litomyśli promowała muzykę polską

Poznaňská-filharmonie

Oto recenzja, która ukazała się po koncercie (18 czerwca) Orkiestry Filharmonii Poznańskiej, Czeskiego Chóru Filharmonicznego i trojga polskich śpiewaków-solistów na 59. Festiwalu Smetanova Litomyšl:

Trzeci koncert wieczoru na Międzynarodowym Festiwalu Smetanova Litomyšl 2017, który odbył się na zamkowym dziedzińcu, był prawie idealnym, dramaturgicznym spektaklem, opartym na grze kontrastów. Pokazał nam Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej, która przyjechała na festiwal promować polskiego kompozytora, będącego w naszym kraju jeszcze mało znanym. Wraz z Chórem Filharmonii Czeskiej w Brnie, jego założycielem i dyrygentem Petrem Fiala, razem z dobrze dobraną, interesującą trójką solistów, goście z Polski zaprezentowali nam „Stabat Mater” Karola Szymanowskiego. Ten wieczór z pewnością miał inną misję niż dwa poprzednio recenzowane koncerty. I myślę, że ta misja została doskonale spełniona, zgodnie z oczekiwaniami organizatorów festiwalu.

Nie możemy się dziwić, że kraje Europy Środkowej, chlubią się dzisiaj bliższą współpracą w wyszehradzkiej czwórce, ale całkowicie nie orientują się we wzajemnym pojmowaniu kultur muzycznych. Mogę otworzyć podręczniki do nauczania historii muzyki dowolnego autora, by znaleźć pojęcie „marginalne” kultury, będące przymiotnikiem dla Polski i Węgier. Ale na pewno zrobiono by to samo z nami, tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia z praktyki w Pécs na Węgrzech; podobnie pewnie jest w Polsce. W Peczu też nie znali nazwiska Fibich, Novák, Suk, Ostrčil, czeska muzyka oznaczała Dvoraka i Janacka. Wspominam o tym dlatego, że nasze braki są obustronne. Nic więc dziwnego, że nasza wiedza o polskiej twórczości muzycznej jest również uproszczona. Dlatego tak ważne jest docenienie bardzo przemyślanego scenariusza festiwalu w Litomyšli, gdzie wykonano dwa monstrualne koncerty, aby poszerzyć nasze horyzonty muzyczne.

W pierwszej części Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, pod batutą swojego dyrygenta, niezwykle sympatycznego Marka Pijarowskiego, zagrała bardzo ciekawy poemat symfoniczny „Krzesany” Wojciecha Kilara. Kompozytor, na którego twórczość wpływ miało wiele muzycznych nurtów, napisał ciekawą stylizację góralskiego tańca. Po tendencjach minimalistycznych, utwór nagle przechodzi w euforię i nieoczekiwanie spontaniczny wir tańca z wieloma fantazyjnymi dodatkami rytmicznymi i dynamicznym finałem.

Po „Krzesanym” zabrzmiała kompozycja Henryka Mikołaja Góreckiego (1933-2010) „Totus Tuus” na chór a cappella. Czeski Chór Filharmoniczny poprowadził jego dyrygent Petr Fiala, który dyryguje dużymi formami wokalno-instrumentalnymi. Osiągnąć prawdziwie brzmiące chóralnie pianissimo jest ogromnym artystycznym wyzwaniem! To kamień milowy w sztuce śpiewu chóralnego. Czeski Chór Filharmoniczny pod batutą swego wirtuoza Petra Fiali osiągnął tę doskonałość. A dyrygent zadziwia swą witalnością. Brawo!

Najbardziej oczekiwanym punktem wieczoru był „Stabat Mater” Karola Szymanowskiego, polskiego kompozytora, znanego w Czechach głównie z opery „Król Roger” oraz symfonii i koncertu skrzypcowego. Kantata „Stabat Mater”, napisana innowacyjnie, przetłumaczona z łaciny na język polski, „mówi” językiem postromantycznych kompozycji. To okres, w którym Szymanowski sięga do neoklasycyzmu i neofolkloru. To dzieło cudownie się słucha, a jego percepcja nie jest zbyt trudna nawet dla laika. Dodatkowo podziw należy się artystom – szczególnie dobrze dobrane trio solistów i Chóru Filharmonii Czeskiej – umocniło emocjonalny wpływ muzyki na słuchacza.

Szczególnie zainteresowała mnie sopranistka Aleksandra Kubas-Kruk, której miękki, przyjemnie brzmiący sopran był jednocześnie bardzo wyrazisty. Podobną komunikatywność pokazała barwą urzekającego głosu mezzosopranistka Agnieszka Rehlis,. Bas-baryton Robert Gierlach okazał się niezawodnym tłumaczem bardzo pięknie napisanej części wokalnej dzieła Szymanowskiego. Cała trójka solistów była bardzo podobna do solistów poprzedniego koncertu – z Wiener Staatsoper. Po ich występie zrodziła się ciekawa dla mnie reminiscencja: dlaczego nie zaprosić ich następnym razem, na podobnie nastrojowy koncert gwiazd? Polscy śpiewacy też są gwiazdami, jednak nie mają takiej promocji medialnej, jak soliści jednej z najbardziej prestiżowych europejskich scen operowych…

Czeski Filharmoniczny Chór brzmiał spokojnie, godna podziwu była praca chóru z dynamiką. Nie muszę nawet podkreślać, jak dobre były proporcje między chórem a orkiestrą. Za sukcesem wykonawczym kryje się nie tylko kompozycja Szymanowskiego, ale i przygotowanie zespołów. Marek Pijarowski jest głównym dyrygentem Poznańskich Filharmoników, a jego znaczące gesty, wpisujące się dokładnie w punkty uderzenia w poszczególnych frazach, jak i wyczucie rytmu, zdolność do inspirowania ogromnej ekspresji wykonawczej to potwierdzają. W orkiestrze celowały instrumenty dęte. Muszę też pochwalić skoncentrowany pokaz kotłów, bardzo dokładnie wpisujących się w rytm kompozycji.

Ostatnią część wieczoru poświęcono muzyce filmowej. Jak podkreślił Vojtech Stříteský, szef festiwalu muzycznego w Litomyšli, to był bardzo ciekawy projekt i bardzo ciekawy koncert. Poznańscy muzycy zagrali kompozycje kanadyjskiego kompozytora Howarda Shore’a (ur.1946), twórcy muzyki do filmowej trylogii „Władcy Pierścieni”. To bardzo dobry pomysł, bowiem muzyka filmowa jest często podświadomie postrzegana jako mniej interesująca. Tymczasem odbiorcy muzyki filmowej mogą znaleźć wspólny język ze współczesną muzyką klasyczną. Pan Stříteský chciał połączyć tę muzykę z projekcją fragmentów filmu, ale – jak podkreślił – prawa autorskie są „trudną substancją ekonomicznie i prawnie”. Z pewnością byłoby to ciekawe doświadczenie, ale sama muzyka nie jest tak skomplikowana, by musiała być połączona z dokumentacją filmową. I także w tym repertuarze doskonale wypadł Chór Filharmonii Czeskiej. Pokazał się w zupełnie innym stylu, ale dostosowanie się do niego było bardzo przekonujące. Atrakcją byli także dwaj sympatyczni chłopcy: Dominik Urbánek i Petr Špička – śpiewający partie solowe.

Autor: Jiří Fuchs

www.operaplus.cz

08 czerwca 2017ZAMKNIĘTY PARKING NA PLACU ADAMA MICKIEWICZA

Informujemy, że w piątek 23 czerwca, z przyczyn niezależnych od Filharmonii Poznańskiej, parking na placu Adama Mickiewicza będzie nieczynny.
Za utrudnienia przepraszamy.

05 czerwca 2017Karnety na Koncerty Poznańskie

Szanowni Państwo, w sezonie 2017/2018 – sezonie 70-lecia, Filharmonia Poznańska przygotowała dla Państwa osiem muzycznych wieczorów z cyklu Koncerty Poznańskie. Zainteresowanych nabyciem karnetów na te koncerty prosimy o wypełninienie drukowanym pismem poniższego zamówienia i przekazanie go do kasy biletowej Filharmonii w Auli Uniwersyteckiej najpóźniej do dnia 23.06.2017.

Pierwszeństwo zakupu mają osoby, które posiadają karnet w sezonie 2016/2017. Filharmonia zastrzega sobie prawo do zmiany dotychczasowych miejsc i przydzielenia innych niż te wykazane w niniejszym zamówieniu. Karnety będą do odbioru w kasie Filharmonii Poznańskiej od 25.09 do 6.10.2017. Po tym terminie rezerwacja przepadnie i zostanie ona zaproponowana osobom z listy rezerwowej.

Pierwszy koncert w nowym sezonie odbędzie się w sobotę, 21.10.2017, wyjątkowo o godz. 16.00.

Druk zamówienia – KP 2017-18

05 czerwca 2017Poznańscy filharmonicy zachwycili Czechów

W miniony piątek (2 czerwca) Orkiestra Filharmonii Poznańskiej zagrała na międzynarodowym festiwalu Janáčkův máj w Ostrawie. Dzień później, na internetowej stronie ostravan.cz ukazała się recenzja z piątkowego koncertu (autor: Milan Bátor), której tłumaczenie fragmentu dotyczącego występów Poznańskich Filharmoników publikujemy poniżej.

 

Znakomita Filharmonia Poznańska

(…)

Piątkowy koncert festiwalu Janáčkův máj odbył się w kościele św. Wacława, w Opawie. Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, pod batutą Łukasza Borowicza zaprezentowała program składający się z utworów Feliksa Mendelssohna-Bartholdy’ego i Karola Szymanowskiego.

Łukasz Borowicz, w tym regionie jest już znany – współpracował z Filharmonią Janáčka i już wtedy pokazał się jako bardzo utalentowany i zdolny dyrygent. Borowicz z Filharmonikami Poznańskimi, już w pierwszej części wieczoru (Symfonia nr 3 w a-moll op. 56 Szkocka) nie pozostawił żadnych wątpliwości, że jest to świetna orkiestra i że mamy do czynienia ze znakomitym wykonaniem: gra jest czysta i precyzyjna, energiczne i precyzyjne tempo, a poszczególne sekwencje zagrane z wielkim entuzjazmem, co bardzo podobało się publiczności. Ogromny entuzjazm i uśmiechy polskich filharmoników mogłyby naśladować te czeskie orkiestry, którym brakuje ekspresji.

Jednym z największych przeżyć festiwalowych było wykonanie Suity Harnasie op. 55 z baletu Karola Szymanowskiego na tenor, chór mieszany i orkiestrę. Utwór zainspirowany folklorem, opowiadający historię harnasi z regionu podhalańskiego, porwał słuchaczy niczym fala, także dzięki brawurowemu Czeskiemu Chórowi Filharmonicznemu Brno (przygotowanemu przez Petra Fialę). W solowej tenorowej partii bardzo umiejętne zaprezentował się Martin Javorský. Szymanowski, bardzo oryginalny kompozytor, jest takim polskim Janačkem, który stworzył w tym dziele niesamowitą muzykę, która bardziej niż w przeszłość patrzy w przyszłość …

DSC_0186-535x357

02 czerwca 2017Djamileh – precyzyjnie i z polotem

(…) atrakcyjnie zabrzmiała Djamileh, kolorowo, jaskrawo i świeżo, zapewne także dzięki niewinnym egzotyzmom, których nagromadzenie wprawiło w konfuzję krytyków paryskiej prapremiery (1872). Poznańscy Filharmonicy [...] grali precyzyjnie i z polotem (…)

Olgierd Pisarenko – Ruch Muzyczny (maj, 2017)

31 maja 2017Poznańskie Quo vadis na całym świecie

Pierwsze na świecie nagranie płytowe Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego przygotowane przez Filharmonię Poznańską ukazało się w ubiegłym roku. Teraz do sklepów muzycznych na całym świecie trafia właśnie komercyjne wydanie tego albumu – przygotowane przez cenioną w świecie niemiecką wytwórnię cpo.

Filharmonia Poznańska zarejestrowała Quo vadis podczas koncertu, który odbył się 29 czerwca 2016 roku, w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, sali koncertowej Filharmonii Poznańskiej. Dzieło to zaprezentowaliśmy melomanom w 70. rocznicę śmierci kompozytora tak bardzo związanego z Poznaniem – w Roku Feliksa Nowowiejskiego i Roku Henryka Sienkiewicza. Dzień później wykonaliśmy je w Berlinie, w Konzersaal Universität der Künste Berlin dając tamtejszej publiczności możliwość poznania tego arcydzieła polskiej muzyki oratoryjnej XX wieku oraz przypominając, że jego część powstała właśnie w Berlinie, gdy Feliks Nowowiejski tam studiował i pracował.

Quo vadis pod batutą Łukasza Borowicza wykonali: Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz soliści: Wioletta Chodowicz (sopran), Robert Gierlach (baryton) i Wojtek Gierlach (bas); na organach grał Sławomir Kamiński.

Dzięki dwupłytowemu albumowi wydanemu przez cpo Quo vadis trafi do melomanów na całym świecie promując niezwykłe piękno polskiej muzyki oratoryjnej.

płyta cpo

30 maja 2017Majówka w Baborówku

Członkowie Klubu Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej spotkali się tym razem nie w sali koncertowej, lecz na majówce w Baborówku, nieopodal Szamotuł. Zaprosili nas tam i podejmowali jak zwykle z ujmującą gościnnością – Krystyna i Henryk Święciccy – od lat na liście naszego Klubu! To oni stworzyli agroturystyczny ośrodek, opatrując go wizytówką „Pałac Baborówko”. Nazwa jest doskonale znana, szczególnie wśród ludzi kochających konie. Na baborówkowym hipodromie odbywają się corocznie krajowe i międzynarodowe zawody konne, konkursy skoków, ujeżdżania, powożenia i crossów terenowych. Szczycąc się prestiżowymi gwiazdkami, przyciągają do Baborówka tłumy widzów i zyskują co roku wysokie oceny. To bezdyskusyjny efekt pasji i zaangażowania całej rodziny Święcickich. Kto choćby raz tam zawitał – wie o czym mowa.

Przyjaciele Filharmonii Poznańskiej podczas ostatniego majowego weekendu nie szukali jednak emocji towarzyszących zawodom. Cieszyli się za to przepiękną pogodą, zapachem okolicznych pól, a przede wszystkim ciszą wioski, z której daleko do miejskiego galopu i swarów o wszystko.

W liczącej już 112 lat wielkiej stodole, Krystyna przywitała swych gości z nieodłącznym uśmiechem, który mówił: „czym chata bogata, tym rada…”. Henryk słów kilka poświęcił historii pałacu, rolnemu gospodarowaniu i oczywiście koniom. A już po chwili – najlepiej czując się na koźle, z gracją powoził bryczką, którą obwoził nas po swoich włościach.

Zatrzymaliśmy się na skraju piaszczystego parku, gdzie akurat młode amazonki pod okiem super fachowca, mistrza Pawła Warszawskiego, ćwiczyły skoki przez przeszkody. To było wprawdzie przedszkole jeździeckie, ale nasze brawa dla dziewczyn i dzielnych zwierzaków niosły się polami doniośle. W baborówkowej wozowni – autentycznym już muzeum – mogliśmy nacieszyć oczy pojazdami, które lśnią zamierzchłą elegancją i choć ciągle używane, na pewno „nie dołożą się” do naszego jakże uroczo globalnego wyścigu spalinowych bryk.

W stodole wielkiej jak koncertowa sala, nadszedł czas smakowania wiejskiego żurku, kaszanki, chleba z pysznym smalcem, znakomitych sałatek ziemniaczanych i szynki „palce lizać”! Na deser, do kawy – placek ze śliwkami i rabarbarem, a do tego wszystkiego dla nikogo (oprócz kierowców, oczywiście) nie zabrakło wytrawnego wina. Nic tedy dziwnego, że udały się nieźle pogaduszki o muzyce, wyjazdach Klubu – byłych i planowanych, o niespodziankach, o dobiegającym końca sezonu artystycznego w Auli Uniwersyteckiej oraz – o oczekiwaniach tego nadchodzącego.

Słowem – było bardzo fajnie, więc Szanownym Państwu Święcickim gremialnie i gorąco za tę majówkę 2017 dziękuje

                                                                                                                                           Klub Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej

fot. Krzysztof Młynarczyk

22 maja 2017Parking na Placu Adama Mickiewicza

Informujemy, że w piątek, 26 maja, z przyczyn niezależnych od Filharmonii Poznańskiej, parking na placu Adama Mickiewicza będzie otwarty od godz. 18.00.
Dzięki uprzejmości Władz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza osoby, które przyjadą przed godz. 18.00 będą mogły skorzystać z parkingu Uczelni (ul. Wieniawskiego 1, wjazd za budynkiem Collegium Minus).

18 maja 2017Parking na placu Adama Mickiewicza

Szanowni Państwo, przypominamy, że w najbliższą sobotę, 20 maja Koncerty Poznańskie FILHARMONICY KAMERALNIE odbędą się w Auli Nova Akademii Muzycznej (pierwszy o godz. 17:00, a drugi o godz. 19:30). Tego dnia, parking na placu Adama Mickiewicza dla uczestników koncertu będzie otwarty od godz. 16:00.

08 maja 2017Kasa biletowa Filharmonii Poznańskiej

Informujemy, że w maju i czerwcu kasa biletowa będzie czynna od 13 do 17.

Zachęcamy do zakupu biletów online.

18 kwietnia 2017Miłe zaskoczenia na Wielkanocnym Festiwalu Ludwiga van Beethovena

(…) Trzecie dziesięciolecie istnienia Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena rozpoczął bez fajerwerków, idąc utartym szlakiem. W historii zapisze się i tak niekwestionowanym osiągnięciem: nauczył Polaków, że w szczególnym czasie przed Wielkanocą refleksji bardzo sprzyja muzyka. (…)

(…) Każdy festiwal niesie ze sobą zaskoczenia, dobrze, gdy są one miłe. Takim sympatycznym objawieniem był występ Państwowej Orkiestry Armenii pod batutą Sergeya Smbatyana, dwukrotnie bisującej po występie.
Największe jednak wrażenie wywarły dwa polskie zespoły. Koncertowe wykonanie opery „Żywot rozpustnika” Strawińskiego, które przywiózł do Warszawy NOSPR pod dyrekcją Alexandra Libreicha, było na światowym poziomie.
(…)
(…) Wieczór pełen dobrej energii przygotował Łukasz Borowicz z Filharmonią Poznańską. To był koncert dwóch okryć: I Symfonii, skomponowanej przez Bizeta w wieku 17 lat, i nieznanej w Polsce jego opery „Djamileh”. Oba utwory nie są XIX-wiecznymi arcydziełami, zostały jednak zgrabnie skonstruowane i zinstrumentowane, mogą więc sprawić wiele frajdy słuchaczom.

Największą medialną gwiazdą był jednak John Malkovich. W niespodziewanej rywalizacji wybitnych aktorów, którzy wystąpili jako narratorzy na dwóch koncertach, zdecydowanie przegrał wszakże z Wojciechem Pszoniakiem, który w „Djamileh” słowem wręcz malarsko wykreował świat tej orientalnej opowieści. (…)

Całą recenzję, która ukazała się na stronie internetowej „Rzeczpospolitej” można przeczytać poniżej:

Jacek Marczyński – Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena: Dylematy i miłe zaskoczenia

10 kwietnia 2017Kasa biletowa Filharmonii Poznańskiej

Informujemy, że w dniach:

  • 14 kwietnia 2017
  • 2 – 5 maja 2017

kasa biletowa Filharmonii Poznańskiej będzie nieczynna.

Zachęcamy do zakupu biletów online.

Używamy plików cookies do celów statystycznych oraz aby ułatwić Ci korzystanie z serwisu filharmoniapoznanska.pl. Jeśli nie blokujesz tych plików, oznacza to, że zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Akceptuję