PL EN

aktualności

19 listopada 2017Nagranie Quo vadis nominowane do prestiżowej nagrody ICMA 2018

Jedno z najnowszych nagrań Filharmonii Poznańskiej – światowa premiera fonograficzna Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego – dwupłytowy album wydany przez renomowaną wytwórnię cpo, został właśnie nominowany do prestiżowej nagrody ICMA 2018. To jedno z najważniejszych muzycznych wyróżnień na świecie!

Ogłoszenie zwycięzców nastąpi w styczniu 2018, a wręczenie nagród – 6 kwietnia, tym razem w Polsce, podczas koncertu w siedzibie NOSPR w Katowicach.

Przypomnijmy, że na płycie zarejestrowane zostało „dzieło życia” Feliksa Nowowiejskiego – monumentalne oratorium Quo vadis wykonane przez znakomitych solistów: Wiolettę Chodowicz, Roberta Gierlacha i Wojciecha Gierlacha, a także Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej przygotowany przez Violettę Bielecką oraz Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej. Całość poprowadził Maestro Łukasz Borowicz.

Zbierający liczne, bardzo pochlebne recenzje album Quo vadis (m.in. w prestiżowym brytyjskim magazynie „Gramophone”), został nie tak dawno płytą miesiąca portalu Music Web International.

15 listopada 2017Dwa ruchy do przodu – rozmowa z Łukaszem Borowiczem

W październikowym numerze Ruchu Muzycznego ukazała się bardzo interesująca rozmowa z Łukaszem Borowiczem – pierwszym dyrygentem gościnnym Orkiestry Filharmonii Poznańskiej. Zachęcamy do lektury:

Ruch Muzyczny #10 2017

13 listopada 2017Urodziny z Rafałem Blechaczem

10 listopada 2017 Filharmonia Poznańska świętowała swoje 70-lecie. Na ten wyjątkowy wieczór Rafał Blechacz (artysta-rezydent FP) wybrał najbliższego naszym sercom kompozytora – Fryderyka Chopina i jego Koncert fortepianowy f-moll, nawiązując w ten sposób do wydarzeń sprzed dokładnie 70 laty, gdy Raoul Koczalski grał Koncert fortepianowy e-moll Fryderyka Chopina.

Podczas koncertu, Orkiestra Filharmonii Poznańskiej pod batutą dyrygenta-szefa Marka Pijarowskiego wykonała Nokturn Stanisława Wisłockiego (10 listopada 1947 roku Stanisław Wisłocki jako dyrektor artystyczny dyrygował Poznańskimi Filharmonikami) oraz Koncert na orkiestrę Witolda Lutosławskiego.

Tego jubileuszowego wieczoru nie zapomnimy nigdy! Za cudowne artystyczne wrażenia dziękujemy wspaniałemu Rafałowi Blechaczowi, Maestro Markowi Pijarowskiemu i Orkiestrze Filharmonii Poznańskiej. Dziękujemy dostojnym Gościom, Przyjaciołom, Patronom, Mecenasom, Partnerom, a przed wszystkim naszym Drogim Melomanom. To dzięki Państwa obecności i wsparciu nasza praca ma sens i jest warta nawet największego wysiłku.

Poniżej zamieszczamy wybrane recenzje i relacje, które ukazały się w mediach:

Program 2 Polskiego Radia, Poranek Dwójki, Róża Światczyńska

WTK - Tłumy na jubileuszowym koncercie w Filharmonii Poznańskiej

Teleexpress: 10.11.2017, 17:00  - od 00:09:56

Teleskop: 10.11.2017, g.20:00 – od 00:10:05

Gazeta Wyborcza, Marta Kaźmierska – Filharmonia Poznańska ma 70 lat

Jan Popis – O koncercie w kilku słowach…

Głos Wielkopolski, Marek Zaradniak - Filharmonia Poznańska: Owacja dla Rafała Blechacza i wizja nowej siedziby

Radio Poznań, Jacek Butlewski, „Próbę generalną zawsze nazywam próbą kryminalną”

10 listopada 201770 odsłon filharmonii

Tadeusz Szeligowski, Stanisław Wisłocki, Zdzisław Śliwińki – jak założyciele i pierwsi szefowie Filharmonii zapisali się w pamięci potomnych? Kim był ABC? Co robili filharmoniczni muzycy latem, w Łagowie? Czy odbyły się koncerty 29 czerwca 1956 roku i 13 grudnia 1981 roku? Jak poznańska publiczność przyjmowała słynnych artystów – Artura Rubinsteina, Światosława Richtera, Dawida Ojstracha, Marthę Argerich, Krystiana Zimermana, Piotra Beczałę, Sir Neville’a Marrinera… O co poprosiła Elizabeth Schwarzkopf po koncercie, podczas urodzinowego przyjęcia? Co było niezwykłego w przyjeździe Piotra Anderszewskiego do Poznania? Kto na autograf artysty czekał 30 lat?

Na te i dziesiątki innych pytań związanych z działalnością Filharmonii Poznańskiej w ciągu minionych 70 lat znajdą Państwo odpowiedzi w książce autorstwa Anny Plenzler „70 odsłon Filharmonii” wydanej z okazji jubileuszu 70-lecia Filharmonii Poznańskiej. To historia tej instytucji opowiedziana za pomoca 70 odsłon – zdjęć i opisów ilustrujących jej dzieje. Opowiedzianych ciekawostkowo, czasem anegdotycznie, innym razem refleksyjnie. Ale zawsze ukazujących wielobarwność funkcjonowania tej artystycznej instytucji nieodłącznie związanej z Poznaniem.

Książka można zdobyć podczas koncertów Filharmonii Poznańskiej.

06 listopada 201770-lecie Filharmonii Poznańskiej

Polecamy Państwa uwadze wywiad z Dyrektorem Wojciechem Nentwigiem, który ukazał się właśnie w dzienniku Rzeczpospospolita.

Urodziny z Rafałem Blechaczem

27 października 2017DJAMILEH – NAJNOWSZA PŁYTA Orkiestry Filharmonii Poznańskiej

Ukazała się właśnie najnowsza płyta Orkiestry Filharmonii Poznańskiej. Jest to polska fonograficzna premiera niezwykle rzadko wykonywanej jednoaktowej opery komicznej Georgesa Bizeta Djamileh, która została zarejestrowana w ramach XXI Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena.

Podczas nagrań w Auli Uniwersyteckiej w Poznaniu i koncertu w Filharmonii Narodowej w Warszawie Orkiestrze Filharmonii Poznańskiej towarzyszył Poznański Chór Kameralny przygotowany przez Bartosza Michałowskiego oraz znakomici soliści: Jennifer Feinstein (Djamileh), Eric Barry (Haroun), George Mosley (Splendiano). Całość poprowadził Łukasz Borowicz. Opiekę merytoryczną nad projektem sprawował Piotr Kamiński.

Szczegółowe informacje o płycie znajdą Państwo tutaj.

19 października 2017PRZEŻYJMY TO JESZCZE RAZ!

Od Kilara do Kilara – tak brzmiał tytuł niezwykłego koncertu, którym 6 października Filharmonia Poznańska zainaugurowała nowy sezon artystyczny. Podczas wieczoru w Auli UAM zabrzmiały dzieła Wojciech Kilara (Orawa, Exodus, Victoria), Karola Szymanowskiego (IV Symfonia na fortepian i orkiestrę op. 60 – Symfonia koncertująca), a także Te Deum Antonína Dvořáka. Wykonawcami koncertu byli soliści – Peter Jablonski (fortepian), Joanna Zawartko (sopran), Tomasz Wija (baryton), Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz Orkiestra Filharmonii Poznańskiej. Całością dyrygował Marek Pijarowski.

Jeśli ktoś nie mógł uczestniczyć w tym artystycznym wydarzeniu (lub chciałby tego koncertu wysłuchać raz jeszcze) będzie mieć taką okazję dziś wieczorem. O godz. 20.03 koncert inauguracyjny Filharmonii Poznańskiej będzie retransmitowany na ogólnoniemieckiej antenie przez Deustchlandfunk Kultur (dawniej Deustchlandradio Kultur).

16 października 2017Z Poznania do Hamburga po nagrodę

Rewelacyjna sopranistka Pretty Yende – na zaproszenie Filharmonii Poznańskiej – wystąpi po raz pierwszy w Polsce. Koncert z udziałem Orkiestry Filharmonii Poznańskiej pod batutą Łukasza Borowicza odbędzie się już 27 października (Aula UAM, godz.19). Data ta zbiega się z dwoma ważnymi dla artystki wydarzeniami – światową premierą jej nowej płyty, zatytułowanej „Dreams” oraz z nagrodą Echo Klassik, którą odbierze ona dwa dni później, 29 października, w Elbphilharmonie w Hamburgu, podczas gali wręczenia tych prestiżowych nagród muzycznych.

Wśród tegorocznych laureatów Echo Klassik (nagroda przyznawana jest w 22 kategoriach) są artyści, których mieliśmy możliwość oklaskiwać podczas koncertów Filharmonii Poznańskiej – Daniil Trifonov, Gábor Boldoczki, Hennig Kraggerud, Jan Lisiecki, Johannes Moser, Maurizio Pollini, Sabine Meyer oraz RIAS Kammerchor.

 

11 października 2017Poznańskie Quo vadis nagraniem miesiąca!

Prestiżowy brytyjski portal muzyczny MusicWeb International ogłosił „nagraniem miesiąca” Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego – pierwsze światowe nagranie płytowe tego oratorium dokonane pod batutą Łukasza Borowicza przez Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej wraz z Chórem Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz solistami: Wiolettą Chodowicz (sopran), Robertem Gierlachem (baryton) i Wojtkiem Gierlachem (bas), a wydane przez niemiecką wytwórnię cpo.

Z eseju dyrygenta Łukasza Borowicza wynika jasno, iż bardzo zaangażował się w sprawę ponownego wykonania Quo vadis; zasługuje on na wielkie słowa uznania za wysiłek podjęty na rzecz niniejszej prezentacji, jak również za poprowadzenie tej znakomitej orkiestry. Nie mniejsze uznanie należy się moim zdaniem wszystkim pozostałym osobom związanym z tą produkcją, a szczególnie chórowi pod kierownictwem Violetty Bieleckiej.

                                                                                                                                                                                                             Jim Westhead

 

Pełen tekst recenzji dostępny na: www.musicweb-international.com

 

02 października 201750. Sezon Pro Sinfoniki otwarty! I to z wielką pompą!

W minioną sobotę, 30 września działająca pod skrzydłami Filharmonii Poznańskiej Pro Sinfonika zainaugurowała nowy cykl koncertowy adresowany do najmłodszych słuchaczy – Muzykoteczka. Pierwszy koncert zatytułowany W Trąby grają poprowadziła Natalia Sobkowiak wraz z dośwaidczonym w pracy z dziećmi Świerszczem Świerczyńskim. Muzycy – Wojciech Olejnik (trąbka), Sebastian Szupienko (tuba), Miłosz Żurawicz (waltornia) wprowadzili nas w magiczny świat krainy dźwieków. Publiczność dopisała, humory też!

 

30 września 2017 Pro Sinfonika zainaugurowała również kolejny sezon koncertowy MuzykotekiPary (nie) do Pary (przeznaczony dla dzieci od 6 lat). Rozpoczął się on niezwykłym projektem O!pera. Na jeden poranek Aula Uniwersytecka zmieniła się w pełną niezwykłych zdarzeń i kolorów przestrzeń kompozytorskiej wyobraźni Wolfganga Amadeusa Mozarta. Po raz pierwszy bowiem dla publiczności Pro Sinfoniki wystawiony został utwór sceniczny pt. Jak skomponować operę? Historia Czarodziejskiego fletu Mozarta.

Doskonała obsada solistów, barwne stroje autorstwa Ewy Sumelki, feeria świateł, dowcipne dialogi i cudowna muzyka Mozarta porwały publiczność w świat teatralnej magii.

Narratorem po krainie Czarodziejskiego fletu był nie kto inny, a sam kompozytor – Wolfgang Amadeus Mozart (w tej roli przekonujący Tomasz Piotrowski), który przedstawiał słuchaczom perypetie głównych bohaterów: Papagena (Robert Gierlach) i Papageny (Maria Jaskulska-Chrenowicz) oraz Tamina (Sylwester Smulczyński) i Paminy (Ilona Krzywicka). Słynną arię zemsty Królowej Nocy brawurowo wykonała Aleksandra Olczyk, natomiast szczęśliwemu finałowi patronował Sarastro (w tej roli Szymon Kobyliński).

Partię Trzech Dam wykonały Joanna Kędzior, Maria Jaskulska-Chrenowicz, Magdalena Pluta, a w rolę straszliwej Bestii wcielił się Piotr Grabowski.

Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej poprowadził Jakub Chrenowicz.

Młoda publiczność przyjęła przedstawienie bardzo entuzjastycznie. Już myślimy nad kolejnym….

 

Tego samego dnia widowisko powtórzone zostało w Kościele pw. NMP i św. Mikołaja w Lądzie nad Wartą. Barokowe wnętrze świątyni wypełniło się blaskiem i dźwiękiem muzyki Mozarta, stanowiąc doskonałą scenografię przedstawienia.

 

Szczegóły: www.prosinfonika.eu

28 września 2017Władze Śremu podpisały porozumienie z Filharmonią

IMG_3668

To pierwsze wielkopolskie miasto, które zawarło porozumienie o współpracy z Filharmonią Poznańską! Władze samorządowe Śremu będą współfinansowały wyjazdy mieszkańców miasta i gminy na koncerty w Filharmonii Poznańskiej, zapewniając im dziesięć bezpłatnych przejazdów na artystyczne wydarzenia w naszej instytucji w sezonie 2017/2018!

Wczoraj w Poznaniu stosowny dokument podpisali: burmistrz Adam Lewandowski (na zdjęciu z lewej) i dyrektor Wojciech Nentwig. Wszystko wskazuje na to, że to początek (nie mamy wątpliwości) owocnej współpracy obu podmiotów.

Które z miast i gmin Wielkopolski podąży śladami Śremu? Czekamy i zachęcamy!

28 września 2017Specjalny dodatek na 70-lecie

W dzisiejszym Głosie Wielkopolskim ukazał się specjalny dodatek, w całości poświęcony Filharmonii Poznańskiej i jubileuszowi jej 70-lecia.
Zachęcamy Państwa do jego lektury.      

27 września 2017Klub Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej w Lipsku

Zostań przy Bachu

Dawno temu w Berlinie zjawili się akustycy z Japonii, szukając wzoru dla budowy w swym kraju idealnej sali koncertowej. Trafili do legendarnego szefa Filharmoników Berlińskich, Herberta von Karajana. Maestro spod przymkniętych powiek rzucił gościom krótko: Kupcie projekt Gewandhausu w Lipsku, będziecie mieli to, czego szukacie…

W drugiej połowie września 80 członków Klubu Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej poznało „na żywo” legendarną salę muzyczną i usłyszało orkiestrę Gewandhausu, która obchodzi właśnie 275 lat istnienia i ciągle jest w ścisłej symfonicznej elicie.

Początek owej historii był niecodzienny. W 1742 roku bogaci kupcy wespół z mieszczanami Lipska utworzyli zespół muzykantów, któremu oddali we władanie swoje… sukiennice – czyli Gewandhaus. I oto na wskroś handlowe miasto nad Białą Elsterą zasłynęło wkrótce świetnymi koncertami. Dawne sukiennice stały się miejscem prawykonań wielu sławnych później utworów, m. in. Beethovena, Mendelssohna, Schuberta czy Brahmsa. Dyrygowali tutaj kapelmistrzowie znakomici, by wymienić tylko Mendelssohna, Nikischa, Abendrotha, Konwitschnego, Masura i Karajana. W długiej drodze ku muzycznej legendzie zmieniała się także sama sala. „Drugi” Gewandhaus z 1884 roku był pięknym klasycystycznym pałacem zbudowanym specjalnie dla lipskiej orkiestry. Po latach chwały runął jednak w gruzy od bomb alianckich z 1944 roku, choć prawie całe miasto cudem uniknęło zagłady i pozostało ze wspaniałą architekturą miejską XIX i XX wieku. Długo debatowano w NRD-owskim Lipsku nad wskrzeszeniem zrujnowanej sali koncertowej. Wreszcie, w 1981 roku, zarzuciwszy pomysł wiernego jej odtworzenia, zbudowano nowy i – co ważniejsze – nowoczesny Gewandhaus III. W naszych czasach zyskał miano ideału.

Gdy na estradzie lipskiej dźwięk osiąga siłę np. 99 decybeli to w ostatnich jakże odległych rzędach jego moc jest niemal identyczna – 97 decybeli! Wszystko i w każdym miejscu doskonale słychać. Sala ma 1900 miejsc, a widownia zbudowana na wzór amfiteatrów tworzy dla słuchaczy magiczny krąg, w którym nie umknie uwadze nawet muśnięcie palcem pudła skrzypcowego.

Udowodnił to Koncert na altówkę i orkiestrę Jörga Widmanna w świetnym wykonaniu Antoine’a Tamestita. W drugiej zaś części soczystością brzmienia zachwycał Kwartet Brahmsa w orkiestrowym opracowaniu Schönberga. Całością dyrygował znany dobrze z koncertów w Filharmonii Poznańskiej Michael Sanderling. Słowem: Gewandhaus – wrażenia znakomite.

A jednak Lipsk słynie w całym świecie i szczyci się szczególnie innym muzycznym symbolem. Jest nim Jan Sebastian Bach.

Genialny kompozytor spędził w Lipsku ostatnie 27 lat życia. Tutaj od 1723 do 1750 roku skomponował i po raz pierwszy wykonał z muzykami i chórzystami swoje niepowtarzalne pasje, oratoria, motety, koncerty, psalmy, preludia, fugi i chorały. Tu urodziło się trzynaścioro jego dzieci, tu co niedzielę u św. Tomasza albo u św. Mikołaja uświetniał nabożeństwa grą organową, prowadził słynny chłopięcy Thomanerchor i kilka zespołów muzycznych. Tymczasem rajcowie miejscy obarczali go dziesiątkami innych zadań i często nie szczędzili uszczypliwych uwag, a nawet nagan. Bach żył w atmosferze ciągłej zazdrości, irytacji i nękania. Swoje smutki chował w domu i cierpiał. Czy ktoś o tym pamięta, stojąc przed wzniosłym pomnikiem kantora? Przed ołtarzem w kościele św. Tomasza jest jego grób. Milkną przy granitowej płycie rozmowy, a słychać jakby bez końca absolutnie niezwykłą muzykę.

Po blisko stu latach od śmierci kompozytora całkiem zapomnianą partyturę jego Pasji wg św. Mateusza odnalazł i wykonał młody dyrygent Gewandhausu – Felix Mendelssohn. Lipsk i świat dopiero wówczas odkryły Bacha. Zaczęto mu budować pomniki… Lepiej późno niż wcale.

W byłym domu przyjaciela Bachów utworzono doskonale zaprojektowane muzeum Jana Sebastiana. Można tam obejrzeć dziesiątki rękopisów kompozytora, dotknąć klawiatury organów na których grał, zobaczyć jego portrety w nieodłącznej peruce, wielkie drzewo genealogiczne, nuty przepisywane z mozołem przez ukochaną żonę Annę Magdalenę i…  bransoletkę,  którą  jej podarował. Można też usiąść na kanapach, założyć słuchawki, kliknąć na komputerze wybrany tytuł i słuchać jego muzyki w świetnych wykonaniach.

Wielu naszych klubowiczów siedziało długo z tymi słuchawkami i jakoś wszyscy zgodnie mieli na twarzach niezwykłe uśmiechy. Ot, cały Jan Sebastian Bach. Zapracowany wielce człowiek – Ocean Muzyki.

Niezapomniany Zbyszek Wodecki zaśpiewał kiedyś: Zacznij od Bacha…. Może w Lipsku ktoś z naszych nucił sobie cicho: Zostań przy Bachu…

                             

                                                                                                                                                                                                                           Witold Młodziejowski 

25 września 2017Kalendarium roczne już do nabycia!

Dla miłośników dobrej muzyki przygotowaliśmy wyjątkową propozycję. Eleganckie, bogato ilustrowane wydawnictwo – książkowy przewodnik po repertuarze Filharmonii Poznańskiej w sezonie 2017/2018.

Kalendarium roczne zawierające szczegółowy program sezonu oraz wszelkie potrzebne naszym gościom informacje, oferujemy Państwu w wyjątkowej cenie 15 zł.

O kalendarium roczne prosimy pytać w kasie biletowej FP przy ul. Wieniawskiego 1 (od poniedziałku do piątku w godz. od 13 do 18) oraz podczas każdego koncertu przy stoisku Filharmonii Poznańskiej w holu Auli UAM.

Nabywcy karnetów De Luxe, Strefa Gwiazd i Ekstra otrzymają album bezpłatnie.

20 września 2017Gramophone o poznańskim Quo vadis

Na stronie internetowej prestiżowego magazynu brytyjskiego Gramophone ukazała się recenzja płyty „Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego” wydanej przez cpo, a nagranej pod dyrekcją Łukasza Borowicza przez Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz solistów: Wiolettę Chodowicz, Roberta Gierlacha i Wojtka Gierlacha.

Poniżej prezentujemy tłumaczenie jej fragmentu;  pełen tekst dostępny jest na: www.gramophone.co.uk

 

Nazwisko Feliksa Nowowiejskiego (1877-1946) jest dziś ledwo znane, ale na początku XX wieku był przez wielu uważany za najważniejszego polskiego kompozytora współczesnego. Jego bogato instrumentowane „Quo vadis”, zagrane po raz pierwszy w swojej ostatecznej wersji w 1909 roku w Concertgebouw w Amsterdamie, jest dziełem, które przyniosło mu sławę i które grano regularnie aż do II wojny światowej. Tekst oryginalnie był w języku niemieckim, oparty na powieści Henryka Sienkiewicza o tym samym tytule (tak, to to Quo vadis), ale wersja tu nagrana jest polskim tłumaczeniem.  (…)

Dzieło składające się z czterech „scen” prezentuje dzieło Sienkiewicza poprzez trzy postaci (apostoła Piotra, Ligię oraz dowódcę pretorian): lwia część oddana jest chórowi. Pierwsze dwie sceny  opisujące uroczysty starożytny Rzym są pompatyczne i pełne fanfar, kończą się ekscytującym okrzykiem „Christiani ad leones!”. Trzecia scena opisuje cierpienie chrześcijan prześladowanych przez Nerona, oraz błaganie Ligii, aby opuścili miasto. Tutaj muzyka staje się delikatniejsza, bardziej mistyczna, orkiestracja mniej zdominowana przez instrumenty dęte blaszane, ze znakomitym solo basowym (w roli Piotra doskonały Wojtek Gierlach / partię Piotra śpiewa Robert Gierlach – przyp. Filharmonia Poznańska) i chórem. Podczas namawiania Piotra pojawiają się także organy, wprowadzając uroczystą, liturgiczną atmosferę. Jest to jeden aspekt dramatu, jako że nieugiętość Piotra jest oczywista, Nowowiejski wykorzystuje ogromny skład, aby podkreślić niepewność sytuacji. Sopranowe solo (Ligia) „O Panie, nasz święty przewodniku” to wyjątkowo dramatyczna i imponująca aria, znakomicie zaśpiewana przez Wiolettę Chodowicz, z wyróżniającym się solo skrzypcowym.

Ostatnia scena wychodzi od ciemności nocy, poprzez krótką, ale transformującą arię „Quo vadis” (baryton Robert Gierlach daje z siebie wszystko), do triumfalnego finału chóru, kulminacją którego jest podwójna fuga sławiąca chwalebne męczeństwo Piotra, oraz „Amen”. To wspaniałe oratorium, porównywalne z poematem Edwarda Elgara „Sen  Gerontiusa” zabiera słuchacza w teatralną, prawie kinematograficzną podróż, bardzo przekonującą przez znakomicie nagrane wykonanie.  (…)

 

06 września 2017Orkiestra stu jeden serc

Zachęcamy do lektury rozmowy, która ukazała się na łamach magazynu Poznański Prestiż. Dyrektor Wojciech Nentwig odsłania kulisy działalności Filharmonii Poznańskiej i opowiada o jedynej w swoim rodzaju „Orkiestrze stu jeden serc”. Gorąco polecamy!

Poznański Prestiż, nr 8 /wrzesień 2017

03 września 2017Karnety i bilety na sezon artystyczny 2017/2018

Szanowni Państwo,

przypominamy, że od jutra (4 września) w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej (ul. Wieniawskiego 1) będzie można nabyć karnety (DL, SG, KE, MW) oraz zarezerwować bilety na cały sezon artystyczny 2017/2018.

Od 21 września rozpoczniemy sprzedaż biletów w kasie FP, w Centrum Informacji Miejskiej (CIM) oraz uruchomimy sprzedaż biletów przez Internet na naszej stronie www oraz za pośrednictwem serwisu bilety24.pl.

 

Zamówione karnety prosimy odebrać w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej:

  • między 4 września a 20 września - karnety DL, SG i KE
  • miedzy 25 września a 6 października - karnety na KONCERTY POZNAŃSKIE 

Nieodebrane w terminie karnety zostaną przekazane do sprzedaży indywidualnej.

 

Informujemy również, że kasa biletowa FP sprzedaje bilety i karnety wyłącznie na koncerty Filharmonii Poznańskiej.

19 lipca 2017Karnety na sezon artystyczny 2017/2018

Szanowni Państwo, przypominamy, że w okresie wakacyjnym od 30 czerwca do 3 września br. kasa biletowa Filharmonii Poznańskiej jest nieczynna.

W tym czasie zapraszamy do kontaktu z biurem FP.

Informacja telefoniczna dotycząca koncertów, rezerwacji i sprzedaży karnetów oraz biletów:

  • Dział Obsługi Publiczności: 61 852 22 66, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15
  • Sekretariat: 61 852 47 08 lub 61 852 47 09, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15

 

Rezerwacja  karnetów i biletów na sezon artystyczny 2017/2018

Rezerwacji karnetów (poza karnetami na KONCERTY POZNAŃSKIE) można dokonywać (do 1 września lub do wyczerpania puli karnetów) mailowo lub telefonicznie:

Zamówione karnety prosimy odebrać w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej:

  • między 4 września a 20 września - karnety DL, SG i KE
  • miedzy 25 września a 6 października - karnety na KONCERTY POZNAŃSKIE 

Nieodebrane w terminie karnety zostaną przekazane do sprzedaży indywidualnej.

Rezerwacja biletów indywidualnych i grupowych będzie możliwa dopiero od 4 WRZEŚNIA.

10 lipca 2017Rafał Blechacz artystą-rezydentem w sezonie 70-lecia Filharmonii Poznańskiej

20045910_10209879539811224_589543406_n

Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że kolejnym artystą-rezydentem Filharmonii Poznańskiej – w sezonie siedemdziesięciolecia naszej instytucji – będzie Rafał Blechacz. Po znakomitych muzykach spoza Polski: Bertrandzie Chamayou oraz Nikolaju Znaiderze, zaszczycił nas przyjęciem tej roli artysta wyjątkowy. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych, cenionych i porywających swym kunsztem oraz osobowością polskich muzyków na świecie, jedna z ikon polskiej pianistyki, a zarazem – artysta niezmiernie rzadko występujący w rodzinnym kraju.

Czujemy się wyróżnieni, że w podarunku na 70. urodziny Filharmonii Poznańskiej Rafał Blechacz przywiezie dla naszej publiczności i naszych gości – interpretację Koncertu f-moll Fryderyka Chopina, a wiosną 2018 roku wykona – pod batutą Paula McCreesha – XXIII Koncert fortepianowy A-dur KV 488 Wolfganga Amadeusa Mozarta oraz da wieczór sonat wespół z ulubienicą publiczności XV Konkursu Wieniawskiego, a dziś już artystyczną ozdobą wielu ważnych sal koncertowych – Bomsori Kim.

Ciesząc się na te unikatowe spotkania, zachęcamy Państwa do zapoznania się z całym programem sezonu 2017/2018 i już dzisiaj zapraszamy na nasze koncerty.

28 czerwca 2017Trzy razy 10! Nazwisko zwycięzcy brzmi: Borowicz

Poznańskie Quo vadis podbija europejski rynek muzyczny. Właśnie ukazały się dwie recenzje wydanego nakładem cenionej niemieckiej wytwórni cpo dwupłytowego albumu Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego przygotowanego przez Filharmonię Poznańską.

Łukasz Borowicz poświęcił się temu oratorium z czułym i namiętnym zaangażowaniem, można powiedzieć, że wręcz oddał mu się całkowicie, a jego artyści odpowiedzieli z równą muzyczną pasją. (…) Czas najwyższy ponownie odkryć Feliksa Nowowiejskiego! – pisze Rainer W. Janka na niemieckim portalu Klassik Heute (www.klassik-heute.de; 22.06 2017). I we wszystkich trzech ocenianych kategoriach (poziom artystyczny, jakość dźwięku, wrażenie ogólne) – daje albumowi maksymalne 10 punktów!

A Remy Franck na luksemburskim portalu poświęconym muzyce klasycznej (www. pizzicato.lu; 28.06.2017) mu wtóruje: Brzmienie Orkiestry Filharmonii Poznańskiej i Chóru Podlaskiego jest transparentne i rozkwita w intensywnych barwach. Borowicz zachowuje pełen dramatyzm, efektownie go podsycając, ale zależy mu głównie na tym, aby muzyka była nastrojowa, a jej przesłanie znalazło się w centrum uwagi. (…)

Porównując wydane przez cpo nagranie dokonane przez Filharmoników Poznańskich z nagraniem oratorium w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej (DUX) Remy Franck daje radę słuchaczom: Jeśli ktoś nie chce kupować obu nagrań, powinien się raczej zdecydować na wykonanie Borowicza dla wytwórni cpo. Pod względem muzycznym jest lepsze, a jego napięcie całkowicie oddaje ducha wspaniałego dzieła Nowowiejskiego.

A i w tytule recenzji krytyk opowiada się jednoznacznie: zwycięzcą jest Borowicz.

Luksemburski recenzent zwraca też uwagę iż Borowicz dyryguje utworem z polskim tekstem, „tak jak życzyłby sobie tego kompozytor“, co jest jedną z wyraźnych zalet poznańskiego nagrania, w przeciwieństwie do niemieckiego tekstu w nagraniu DUX, z którym chór i soliści z Olsztyna sobie nie radzą.

Recenzje obu krytyków znajdziecie Państwo na stronach: www.klassik-heute.de oraz www. pizzicato.lu, a ich polskie tłumaczenia umieszczamy tu: Klassik Heute, 22.06.2017 oraz Pizzicato, 28.06.2017

 

Filharmonia Poznańska zarejestrowała Quo vadis podczas koncertu, który odbył się 29 czerwca 2016 roku, w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, sali koncertowej Filharmonii Poznańskiej.

Quo vadis pod batutą Łukasza Borowicza wykonali: Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz soliści: Wioletta Chodowicz (sopran), Robert Gierlach (baryton) i Wojtek Gierlach (bas); na organach grał Sławomir Kamiński.

Dzięki dwupłytowemu albumowi wydanemu przez cpo Quo vadis trafia do melomanów na całym świecie, promując niezwykłe piękno polskiej muzyki.

27 czerwca 2017Oda z ptakami

DSC_8400

  

Poznańscy Filharmonicy zakończyli swój 70. sezon artystyczny koncertem, który odbył się w piątek, 23 czerwca w Auli UAM. W programie – arcydzieła wyjątkowe: mistyczne Stabat Mater Karola Szymanowskiego i ekscytująca radością IX Symfonia Ludwiga van Beethovena. Na estradzie zapełnionej do ostatniego miejsca stanęli soliści: Aleksandra Kubas- Kruk, Agnieszka Rehlis, Werner Gϋra i Robert Gierlach oraz Czeski Chór Filharmoniczny z Brna. Całość zabrzmiała pod batutą Marka Pijarowskiego.

Gorące oklaski po zakończeniu obu dzieł żegnały wykonawców z podziękowaniami za wzruszenia muzyczne i życzeniami… owocnej podróży. Wszyscy artyści ruszyli bowiem następnego ranka do Chorin, małej miejscowości w Brandeburgii. Tam, pośród lasów i pięknych jezior wznoszą się imponujące rozmachem, gotyckie pozostałości dawnego opactwa cysterskiego. W ceglanych ruinach sprzed stuleci stworzono przed laty prawdziwą świątynię muzyki, w której – każdego lata – odbywają się festiwale ściągające znakomitych wykonawców i tłumy słuchaczy.

Tegoroczną, 54. już edycję Choriner Musiksommer (Chorińskie Lato Muzyczne) zainaugurowała Filharmonia Poznańska. Wykonawców powitała i festiwal oficjalnie otworzyła, minister kultury Brandenburgii – Martina Mϋnch. Nasi muzycy wraz z solistami i brneńskim chórem zaprezentowali ten sam program, który dzień wcześniej oklaskiwaliśmy w Poznaniu. Te same utwory, ci sami wykonawcy, lecz sceneria i publiczność całkiem przecież inne. W olbrzymiej, dawnej nawie kościelnej, słuchacze przeżywają muzykę w najbardziej naturalnej akustyce. Każde słowo, każdy pojedynczy dźwięk orkiestralny czy chóralny, jest słyszany nawet na dziewięćdziesiątym metrze kończącym nawę główną dawnego kościoła pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Dzisiaj szloch w nim Matki pod krzyżem ze Stabat Mater Szymanowskiego, wstrzymuje oddech każdego słuchacza. W Beethovenowskiej Dziewiątej nieugięta wiara w ludzkie braterstwo wybrzmiewa w tych odartych ze wszelkich ozdób murach – fenomenalnie! Krótkie zaś, niczym błyskawice pauzy Ody do radości wypełniają dodatkowo – jak nigdzie – popisy wokalne okolicznych ptaków! Wrażenie niezwykłe…

Po ostatnim akordzie, przy rozchmurzonym już niebie, następuje prawdziwa burza oklasków. Bardzo długich i na stojąco! To uznanie od tutejszej publiczności. Niemieckiej, ale i… polskiej. Bo na koncert do Chorin przyjechało z Poznania prawie stu melomanów. To członkowie Klubu Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej. Wyruszyli wczesnym rankiem z placu Adama Mickiewicza, dotarli „autostradowo” do Berlina , gdzie stolicę naszych zachodnich sąsiadów, jej najważniejsze budowle i zabytki, oglądali z pokładu statku płynącego pod mostami na Szprewie. Czy wiecie, że jest ich w Berlinie 1650?!

To był piękny dzień na początku (oby!) pięknego lata.

Do zobaczenia w przyszłym sezonie artystycznym w Auli UAM.

Witold Młodziejowski

 

fot. Jan Misiorny

22 czerwca 2017Karnety na sezon artystyczny 2017/2018

Informujemy, że w okresie od 30 czerwca do 3 września br. kasa biletowa Filharmonii Poznańskiej będzie nieczynna.

W tym czasie zapraszamy do kontaktu z biurem FP.

Informacja telefoniczna dotycząca koncertów, rezerwacji i sprzedaży karnetów oraz biletów:

  • Dział Obsługi Publiczności: 61 852 22 66, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15
  • Sekretariat: 61 852 47 08 lub 61 852 47 09, od poniedziałku do piątku, w godz. 9-15

 

Rezerwacja  karnetów i biletów na sezon artystyczny 2017/2018

Rezerwacji karnetów (poza karnetami na KONCERTY POZNAŃSKIE) można dokonywać (do 1 września lub do wyczerpania puli karnetów) mailowo lub telefonicznie:

Zamówione karnety prosimy odebrać w kasie biletowej Filharmonii Poznańskiej:

  • między 4 września a 20 września - karnety DL, SG i KE
  • miedzy 25 września a 6 października - karnety na KONCERTY POZNAŃSKIE 

Nieodebrane w terminie karnety zostaną przekazane do sprzedaży indywidualnej.

Rezerwacja biletów indywidualnych i grupowych będzie możliwa dopiero od 4 WRZEŚNIA. 

20 czerwca 2017Filharmonia Poznańska w Litomyśli promowała muzykę polską

Poznaňská-filharmonie

Oto recenzja, która ukazała się po koncercie (18 czerwca) Orkiestry Filharmonii Poznańskiej, Czeskiego Chóru Filharmonicznego i trojga polskich śpiewaków-solistów na 59. Festiwalu Smetanova Litomyšl:

Trzeci koncert wieczoru na Międzynarodowym Festiwalu Smetanova Litomyšl 2017, który odbył się na zamkowym dziedzińcu, był prawie idealnym, dramaturgicznym spektaklem, opartym na grze kontrastów. Pokazał nam Orkiestrę Filharmonii Poznańskiej, która przyjechała na festiwal promować polskiego kompozytora, będącego w naszym kraju jeszcze mało znanym. Wraz z Chórem Filharmonii Czeskiej w Brnie, jego założycielem i dyrygentem Petrem Fiala, razem z dobrze dobraną, interesującą trójką solistów, goście z Polski zaprezentowali nam „Stabat Mater” Karola Szymanowskiego. Ten wieczór z pewnością miał inną misję niż dwa poprzednio recenzowane koncerty. I myślę, że ta misja została doskonale spełniona, zgodnie z oczekiwaniami organizatorów festiwalu.

Nie możemy się dziwić, że kraje Europy Środkowej, chlubią się dzisiaj bliższą współpracą w wyszehradzkiej czwórce, ale całkowicie nie orientują się we wzajemnym pojmowaniu kultur muzycznych. Mogę otworzyć podręczniki do nauczania historii muzyki dowolnego autora, by znaleźć pojęcie „marginalne” kultury, będące przymiotnikiem dla Polski i Węgier. Ale na pewno zrobiono by to samo z nami, tak przynajmniej wynika z mojego doświadczenia z praktyki w Pécs na Węgrzech; podobnie pewnie jest w Polsce. W Peczu też nie znali nazwiska Fibich, Novák, Suk, Ostrčil, czeska muzyka oznaczała Dvoraka i Janacka. Wspominam o tym dlatego, że nasze braki są obustronne. Nic więc dziwnego, że nasza wiedza o polskiej twórczości muzycznej jest również uproszczona. Dlatego tak ważne jest docenienie bardzo przemyślanego scenariusza festiwalu w Litomyšli, gdzie wykonano dwa monstrualne koncerty, aby poszerzyć nasze horyzonty muzyczne.

W pierwszej części Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, pod batutą swojego dyrygenta, niezwykle sympatycznego Marka Pijarowskiego, zagrała bardzo ciekawy poemat symfoniczny „Krzesany” Wojciecha Kilara. Kompozytor, na którego twórczość wpływ miało wiele muzycznych nurtów, napisał ciekawą stylizację góralskiego tańca. Po tendencjach minimalistycznych, utwór nagle przechodzi w euforię i nieoczekiwanie spontaniczny wir tańca z wieloma fantazyjnymi dodatkami rytmicznymi i dynamicznym finałem.

Po „Krzesanym” zabrzmiała kompozycja Henryka Mikołaja Góreckiego (1933-2010) „Totus Tuus” na chór a cappella. Czeski Chór Filharmoniczny poprowadził jego dyrygent Petr Fiala, który dyryguje dużymi formami wokalno-instrumentalnymi. Osiągnąć prawdziwie brzmiące chóralnie pianissimo jest ogromnym artystycznym wyzwaniem! To kamień milowy w sztuce śpiewu chóralnego. Czeski Chór Filharmoniczny pod batutą swego wirtuoza Petra Fiali osiągnął tę doskonałość. A dyrygent zadziwia swą witalnością. Brawo!

Najbardziej oczekiwanym punktem wieczoru był „Stabat Mater” Karola Szymanowskiego, polskiego kompozytora, znanego w Czechach głównie z opery „Król Roger” oraz symfonii i koncertu skrzypcowego. Kantata „Stabat Mater”, napisana innowacyjnie, przetłumaczona z łaciny na język polski, „mówi” językiem postromantycznych kompozycji. To okres, w którym Szymanowski sięga do neoklasycyzmu i neofolkloru. To dzieło cudownie się słucha, a jego percepcja nie jest zbyt trudna nawet dla laika. Dodatkowo podziw należy się artystom – szczególnie dobrze dobrane trio solistów i Chóru Filharmonii Czeskiej – umocniło emocjonalny wpływ muzyki na słuchacza.

Szczególnie zainteresowała mnie sopranistka Aleksandra Kubas-Kruk, której miękki, przyjemnie brzmiący sopran był jednocześnie bardzo wyrazisty. Podobną komunikatywność pokazała barwą urzekającego głosu mezzosopranistka Agnieszka Rehlis,. Bas-baryton Robert Gierlach okazał się niezawodnym tłumaczem bardzo pięknie napisanej części wokalnej dzieła Szymanowskiego. Cała trójka solistów była bardzo podobna do solistów poprzedniego koncertu – z Wiener Staatsoper. Po ich występie zrodziła się ciekawa dla mnie reminiscencja: dlaczego nie zaprosić ich następnym razem, na podobnie nastrojowy koncert gwiazd? Polscy śpiewacy też są gwiazdami, jednak nie mają takiej promocji medialnej, jak soliści jednej z najbardziej prestiżowych europejskich scen operowych…

Czeski Filharmoniczny Chór brzmiał spokojnie, godna podziwu była praca chóru z dynamiką. Nie muszę nawet podkreślać, jak dobre były proporcje między chórem a orkiestrą. Za sukcesem wykonawczym kryje się nie tylko kompozycja Szymanowskiego, ale i przygotowanie zespołów. Marek Pijarowski jest głównym dyrygentem Poznańskich Filharmoników, a jego znaczące gesty, wpisujące się dokładnie w punkty uderzenia w poszczególnych frazach, jak i wyczucie rytmu, zdolność do inspirowania ogromnej ekspresji wykonawczej to potwierdzają. W orkiestrze celowały instrumenty dęte. Muszę też pochwalić skoncentrowany pokaz kotłów, bardzo dokładnie wpisujących się w rytm kompozycji.

Ostatnią część wieczoru poświęcono muzyce filmowej. Jak podkreślił Vojtech Stříteský, szef festiwalu muzycznego w Litomyšli, to był bardzo ciekawy projekt i bardzo ciekawy koncert. Poznańscy muzycy zagrali kompozycje kanadyjskiego kompozytora Howarda Shore’a (ur.1946), twórcy muzyki do filmowej trylogii „Władcy Pierścieni”. To bardzo dobry pomysł, bowiem muzyka filmowa jest często podświadomie postrzegana jako mniej interesująca. Tymczasem odbiorcy muzyki filmowej mogą znaleźć wspólny język ze współczesną muzyką klasyczną. Pan Stříteský chciał połączyć tę muzykę z projekcją fragmentów filmu, ale – jak podkreślił – prawa autorskie są „trudną substancją ekonomicznie i prawnie”. Z pewnością byłoby to ciekawe doświadczenie, ale sama muzyka nie jest tak skomplikowana, by musiała być połączona z dokumentacją filmową. I także w tym repertuarze doskonale wypadł Chór Filharmonii Czeskiej. Pokazał się w zupełnie innym stylu, ale dostosowanie się do niego było bardzo przekonujące. Atrakcją byli także dwaj sympatyczni chłopcy: Dominik Urbánek i Petr Špička – śpiewający partie solowe.

Autor: Jiří Fuchs

www.operaplus.cz

08 czerwca 2017ZAMKNIĘTY PARKING NA PLACU ADAMA MICKIEWICZA

Informujemy, że w piątek 23 czerwca, z przyczyn niezależnych od Filharmonii Poznańskiej, parking na placu Adama Mickiewicza będzie nieczynny.
Za utrudnienia przepraszamy.

05 czerwca 2017Karnety na Koncerty Poznańskie

Szanowni Państwo, w sezonie 2017/2018 – sezonie 70-lecia, Filharmonia Poznańska przygotowała dla Państwa osiem muzycznych wieczorów z cyklu Koncerty Poznańskie. Zainteresowanych nabyciem karnetów na te koncerty prosimy o wypełninienie drukowanym pismem poniższego zamówienia i przekazanie go do kasy biletowej Filharmonii w Auli Uniwersyteckiej najpóźniej do dnia 23.06.2017.

Pierwszeństwo zakupu mają osoby, które posiadają karnet w sezonie 2016/2017. Filharmonia zastrzega sobie prawo do zmiany dotychczasowych miejsc i przydzielenia innych niż te wykazane w niniejszym zamówieniu. Karnety będą do odbioru w kasie Filharmonii Poznańskiej od 25.09 do 6.10.2017. Po tym terminie rezerwacja przepadnie i zostanie ona zaproponowana osobom z listy rezerwowej.

Pierwszy koncert w nowym sezonie odbędzie się w sobotę, 21.10.2017, wyjątkowo o godz. 16.00.

Druk zamówienia – KP 2017-18

05 czerwca 2017Poznańscy filharmonicy zachwycili Czechów

W miniony piątek (2 czerwca) Orkiestra Filharmonii Poznańskiej zagrała na międzynarodowym festiwalu Janáčkův máj w Ostrawie. Dzień później, na internetowej stronie ostravan.cz ukazała się recenzja z piątkowego koncertu (autor: Milan Bátor), której tłumaczenie fragmentu dotyczącego występów Poznańskich Filharmoników publikujemy poniżej.

 

Znakomita Filharmonia Poznańska

(…)

Piątkowy koncert festiwalu Janáčkův máj odbył się w kościele św. Wacława, w Opawie. Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, pod batutą Łukasza Borowicza zaprezentowała program składający się z utworów Feliksa Mendelssohna-Bartholdy’ego i Karola Szymanowskiego.

Łukasz Borowicz, w tym regionie jest już znany – współpracował z Filharmonią Janáčka i już wtedy pokazał się jako bardzo utalentowany i zdolny dyrygent. Borowicz z Filharmonikami Poznańskimi, już w pierwszej części wieczoru (Symfonia nr 3 w a-moll op. 56 Szkocka) nie pozostawił żadnych wątpliwości, że jest to świetna orkiestra i że mamy do czynienia ze znakomitym wykonaniem: gra jest czysta i precyzyjna, energiczne i precyzyjne tempo, a poszczególne sekwencje zagrane z wielkim entuzjazmem, co bardzo podobało się publiczności. Ogromny entuzjazm i uśmiechy polskich filharmoników mogłyby naśladować te czeskie orkiestry, którym brakuje ekspresji.

Jednym z największych przeżyć festiwalowych było wykonanie Suity Harnasie op. 55 z baletu Karola Szymanowskiego na tenor, chór mieszany i orkiestrę. Utwór zainspirowany folklorem, opowiadający historię harnasi z regionu podhalańskiego, porwał słuchaczy niczym fala, także dzięki brawurowemu Czeskiemu Chórowi Filharmonicznemu Brno (przygotowanemu przez Petra Fialę). W solowej tenorowej partii bardzo umiejętne zaprezentował się Martin Javorský. Szymanowski, bardzo oryginalny kompozytor, jest takim polskim Janačkem, który stworzył w tym dziele niesamowitą muzykę, która bardziej niż w przeszłość patrzy w przyszłość …

DSC_0186-535x357

02 czerwca 2017Djamileh – precyzyjnie i z polotem

(…) atrakcyjnie zabrzmiała Djamileh, kolorowo, jaskrawo i świeżo, zapewne także dzięki niewinnym egzotyzmom, których nagromadzenie wprawiło w konfuzję krytyków paryskiej prapremiery (1872). Poznańscy Filharmonicy [...] grali precyzyjnie i z polotem (…)

Olgierd Pisarenko – Ruch Muzyczny (maj, 2017)

31 maja 2017Poznańskie Quo vadis na całym świecie

Pierwsze na świecie nagranie płytowe Quo vadis Feliksa Nowowiejskiego przygotowane przez Filharmonię Poznańską ukazało się w ubiegłym roku. Teraz do sklepów muzycznych na całym świecie trafia właśnie komercyjne wydanie tego albumu – przygotowane przez cenioną w świecie niemiecką wytwórnię cpo.

Filharmonia Poznańska zarejestrowała Quo vadis podczas koncertu, który odbył się 29 czerwca 2016 roku, w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, sali koncertowej Filharmonii Poznańskiej. Dzieło to zaprezentowaliśmy melomanom w 70. rocznicę śmierci kompozytora tak bardzo związanego z Poznaniem – w Roku Feliksa Nowowiejskiego i Roku Henryka Sienkiewicza. Dzień później wykonaliśmy je w Berlinie, w Konzersaal Universität der Künste Berlin dając tamtejszej publiczności możliwość poznania tego arcydzieła polskiej muzyki oratoryjnej XX wieku oraz przypominając, że jego część powstała właśnie w Berlinie, gdy Feliks Nowowiejski tam studiował i pracował.

Quo vadis pod batutą Łukasza Borowicza wykonali: Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz soliści: Wioletta Chodowicz (sopran), Robert Gierlach (baryton) i Wojtek Gierlach (bas); na organach grał Sławomir Kamiński.

Dzięki dwupłytowemu albumowi wydanemu przez cpo Quo vadis trafi do melomanów na całym świecie promując niezwykłe piękno polskiej muzyki oratoryjnej.

płyta cpo

30 maja 2017Majówka w Baborówku

Członkowie Klubu Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej spotkali się tym razem nie w sali koncertowej, lecz na majówce w Baborówku, nieopodal Szamotuł. Zaprosili nas tam i podejmowali jak zwykle z ujmującą gościnnością – Krystyna i Henryk Święciccy – od lat na liście naszego Klubu! To oni stworzyli agroturystyczny ośrodek, opatrując go wizytówką „Pałac Baborówko”. Nazwa jest doskonale znana, szczególnie wśród ludzi kochających konie. Na baborówkowym hipodromie odbywają się corocznie krajowe i międzynarodowe zawody konne, konkursy skoków, ujeżdżania, powożenia i crossów terenowych. Szczycąc się prestiżowymi gwiazdkami, przyciągają do Baborówka tłumy widzów i zyskują co roku wysokie oceny. To bezdyskusyjny efekt pasji i zaangażowania całej rodziny Święcickich. Kto choćby raz tam zawitał – wie o czym mowa.

Przyjaciele Filharmonii Poznańskiej podczas ostatniego majowego weekendu nie szukali jednak emocji towarzyszących zawodom. Cieszyli się za to przepiękną pogodą, zapachem okolicznych pól, a przede wszystkim ciszą wioski, z której daleko do miejskiego galopu i swarów o wszystko.

W liczącej już 112 lat wielkiej stodole, Krystyna przywitała swych gości z nieodłącznym uśmiechem, który mówił: „czym chata bogata, tym rada…”. Henryk słów kilka poświęcił historii pałacu, rolnemu gospodarowaniu i oczywiście koniom. A już po chwili – najlepiej czując się na koźle, z gracją powoził bryczką, którą obwoził nas po swoich włościach.

Zatrzymaliśmy się na skraju piaszczystego parku, gdzie akurat młode amazonki pod okiem super fachowca, mistrza Pawła Warszawskiego, ćwiczyły skoki przez przeszkody. To było wprawdzie przedszkole jeździeckie, ale nasze brawa dla dziewczyn i dzielnych zwierzaków niosły się polami doniośle. W baborówkowej wozowni – autentycznym już muzeum – mogliśmy nacieszyć oczy pojazdami, które lśnią zamierzchłą elegancją i choć ciągle używane, na pewno „nie dołożą się” do naszego jakże uroczo globalnego wyścigu spalinowych bryk.

W stodole wielkiej jak koncertowa sala, nadszedł czas smakowania wiejskiego żurku, kaszanki, chleba z pysznym smalcem, znakomitych sałatek ziemniaczanych i szynki „palce lizać”! Na deser, do kawy – placek ze śliwkami i rabarbarem, a do tego wszystkiego dla nikogo (oprócz kierowców, oczywiście) nie zabrakło wytrawnego wina. Nic tedy dziwnego, że udały się nieźle pogaduszki o muzyce, wyjazdach Klubu – byłych i planowanych, o niespodziankach, o dobiegającym końca sezonu artystycznego w Auli Uniwersyteckiej oraz – o oczekiwaniach tego nadchodzącego.

Słowem – było bardzo fajnie, więc Szanownym Państwu Święcickim gremialnie i gorąco za tę majówkę 2017 dziękuje

                                                                                                                                           Klub Przyjaciół Filharmonii Poznańskiej

fot. Krzysztof Młynarczyk

22 maja 2017Parking na Placu Adama Mickiewicza

Informujemy, że w piątek, 26 maja, z przyczyn niezależnych od Filharmonii Poznańskiej, parking na placu Adama Mickiewicza będzie otwarty od godz. 18.00.
Dzięki uprzejmości Władz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza osoby, które przyjadą przed godz. 18.00 będą mogły skorzystać z parkingu Uczelni (ul. Wieniawskiego 1, wjazd za budynkiem Collegium Minus).

Używamy plików cookies do celów statystycznych oraz aby ułatwić Ci korzystanie z serwisu filharmoniapoznanska.pl. Jeśli nie blokujesz tych plików, oznacza to, że zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Akceptuję